Czarnobylska Zona oraz miasteczko-widmo

Czarnobyl od przeszło trzech dekad jest jednym z najbardziej znanych na świecie miejsc Ukrainy. To tam w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 roku doszło do wybuchu reaktora Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej. Dziś czarnobylska strefa nazywana potocznie Zona, mimo że od dawna opuszczona, dalej przyciąga swoją tajemniczością.

Źródło: pokatastrofie.wordpress.com

Czarnobyl jest pełen tajemnic. Zaczynamy więc je poznawać od zony.  Zona jest podzielona na obszary – kręgi bezpieczeństwa. Pierwszy o średnicy 60 km zajmujący teren Białorusi i Ukrainy, drugi natomiast znajdujący się 10 km wewnątrz zony. Ten drugi został podzielony na sektory bezpieczeństwa, co ma związek z punktowym promieniowaniem radioaktywnym, które utrzymuje się w zależności od rejonów w różnym stężeniu.

Penetrację Czarnobyla zaczynamy od odwiedzenia wioski Zalissya. Wszystko wokół jest pokryte lasem, w którym można zobaczyć pozostałości domostw. Otwarte domy nadal ukrywają w sobie majątki porzucone w czasie ewakuacji. Dozymetr wskazuje promieniowanie takie jak obecnie w Zakopanem, a więc 0,17 jednostek.

Źródło: www.youtube.com/watch?v=jAdimNgOEHY

„Oko Moskwy”

Podążając dalej można natknąć się na byłą bazę wojskową Czarnobyl II z olbrzymią anteną szpiegowską, nazywaną potocznie „Okiem Moskwy”. Duga 1 to jedna z anten stanowiąca system obrony przeciwrakietowej ZSRR.  Wysoka na około 150 metrów i ciągnąca się na długości około 350.

Konstrukcja sama w sobie jest pordzewiała jednak nadal można wejść po schodach na samą górę. Zanim dotrzemy do strefy zero mijamy na swojej drodze „czerwony las”. Po tylu latach znajdujemy tam pozostałości reaktora, które opadły wraz z pyłem. Teren jest niebezpieczny, pełno tam różnych części, które dziś obrosły mchem. Jest to jeden z najbardziej napromieniowanych terenów.

Opuszczając las natrafiamy na reaktor atomowy nr 1, a później kolejno dwa oraz trzy. Na samym końcu spotykamy kanał wodny, który schładzał wymienione reaktory oraz pilnie strzeżony teren, na którym znajduje się czwarty reaktor.

Miejsce czwartego reaktora przypomina jednak obecnie plac budowy. Nadal trwają tam pracę, powstaje druga kopuła, która ma być nasunięta na starą kopułę. Stężenie promieniowania w tym miejscu wynosi już 3,70 jednostek.

Miasto – widmo

Ostatni cel eksploracji Czarnobyla to miasteczko Prypeć. Miasteczko, które miało być triumfem socjalizmu nad kapitalizmem. Dziś możemy tam jedynie zobaczyć rzeczy pozostawione przez ludzi w pośpiechu w trakcie ewakuacji. Dozymetr w tym miejscu pokazuje różne wartości, lecz momentami brakuje już nawet skali. Wniosek prosty – skażenie w tym miejscu przekracza tysiąc jednostek.

Trzeba na siebie uważać, w takich miejscach jak chociażby piwnice szpitala, gdzie możemy natknąć się na kombinezony strażaków, którzy gasili reaktor.